Trzy lata temu szpitalowi grójeckiemu groziła likwidacja. Wartość zadłużenia zbliżała się do 20 mln zł i w znacznej części były to zobowiązania wymagalne, skutkujące działaniami windykacyjnymi. Komornik zajmował rachunki bankowe szpitala, gazownia groziła odcięciem dostaw gazu, a pracownicy w sądzie dochodzili wypłaty wynagrodzeń. Władze powiatu grójeckiego podjęły wówczas skuteczne działania, które doprowadziły do uzdrowienia sytuacji finansowej.
Szpital odzyskał płynność finansową, mógł rozpocząć negocjacje z wierzycielami i wywiązał się z zobowiązań płacowych wobec pracowników. W wyniku restrukturyzacji finansowej zadłużenie szpitala zmniejszyło się o kilka milionów złotych.

Ostatnie dwa lata były stosunkowo dobre w finansowaniu służby zdrowia. Mimo znacznych podwyżek płac dla „białego personelu” (wyraźnie większych, a w przypadku lekarzy dużo większych, niż w innych działach gospodarki) szpital w Grójcu zakończył 2008 rok najlepszym wynikiem od wielu lat. Pieniądze dla szpitali pochodzą z Narodowego Funduszu Zdrowia, a te biorą się ze składek wszystkich pracujących Polaków. Finanse NFZ są ściśle związane ze stanem gospodarki kraju. Każde wahnięcie w gospodarce widoczne jest po roku w budżecie NFZ. Kryzys ekonomiczny, który rozpoczął się w 2008 roku, właśnie teraz w II półroczu 2009 zaczyna negatywnie wpływać na fundusze służby zdrowia. Prognozy na 2010 rok są równie niedobre. Przychody szpitala mogą zmniejszyć się w tym czasie o kilka milionów złotych.
Powiat nie może dopuścić do ponownego załamania się finansów szpitala. Milionowe straty zagroziłyby dalszemu istnieniu szpitala, a w następstwie zrujnowałyby finanse powiatu grójeckiego uniemożliwiając spełnianie innych zadań powiatu, ważnych dla mieszkańców. Każdy wie, że jeśli firma przynosi straty, to trzeba zmniejszyć koszty lub zwiększyć przychody, a najlepiej jedno i drugie. Ta prosta prawda dotyczy również szpitala. W ostatnich latach podjęto wiele zmian, które przyniosły znaczne oszczędności, ale okazują się one niewystarczające w sytuacji kryzysu gospodarczego. Dalsze działania racjonalizujące wymagają zmiany sposobu zarządzania szpitalem.
Szpital w Grójcu działa jako Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Jest to struktura wymyślona dla szpitali na okres przejściowy kilkanaście lat temu i od początku mocno krytykowana przez fachowców od zarządzania służbą zdrowia. Niemal wszyscy znający się na szpitalach a nie uwikłani politycznie, uważają, że najlepszą formą zarządzania szpitalem jest spółka prawa handlowego. W spółce finanse muszą być przejrzyste, nie jest możliwe niekontrolowane zadłużanie, o wiele łatwiej jest reagować szybko na zagrożenia i możliwości. Łatwiej też szukać dodatkowych pieniędzy dla szpitala. Już od dawna powiaty zaczęły przekształcać swoje szpitale w spółki, ilość przekształconych zbliża się do stu. Efekty są bardzo zachęcające. Niemal wszystkie dobrze radzą sobie finansowo, a jakość usług medycznych wzrosła. Oczywiście szpitale-spółki leczą wszystkich ubezpieczonych bezpłatnie, a zakres bezpłatnych świadczeń w wielu przypadkach rozszerzył się.
Jeżeli więc spółki są lepsze to dlaczego nie wszystkie szpitale przekształcono? Powodów jest kilka, opory społeczne przed zmianami, demagogia polityczna, która wykorzystuje szpitale do bieżących potyczek, ale również sprawy finansowe. Przekształcenie w spółkę, chociaż zdecydowanie korzystne w perspektywie lat, jest kosztowne dla powiatu w momencie przeprowadzania. Sama procedura przekształcania trochę kosztuje, ale najboleśniejsza dla powiatu jest konieczność przejęcia wszystkich długów szpitala, gdyż spółka musi startować od zera. Powiaty mają prawnie ograniczoną zdolność zadłużania się i w przypadku najbardziej zadłużonych szpitali powiaty nie są w stanie przejąć długu. U nas nie jest tak źle, powiat może przejąć zadłużenie, ale znacznie ograniczy swoją zdolność kredytową co może utrudnić realizację dużych inwestycji.
Rząd Donalda Tuska postanowił pomóc powiatom, które chcą usprawnić sposób zarządzania swoimi szpitalami.Wprowadzono program „Ratujmy polskie szpitale” popularnie zwany „planem B”. Według wstępnych wyliczeń powiat grójecki może otrzymać pomoc w wysokości 8-10 mln zł. Kwotę tę można wykorzystać na spłacenie większości zadłużenia lub na istotne unowocześnienie szpitala. Pieniądze z „planu B” likwidują ostatni racjonalny argument przeciw przekształceniu. Nieskorzystanie z tak dużych pieniędzy przy działaniach, które i bez tych pieniędzy są korzystne, byłoby niewybaczalnym błędem. Dotychczasowe konsultacje wskazują, że większość radnych powiatu grójeckiego ma tego świadomość i przekształcenie szpitala grójeckiego nastąpi tak szybko, jak tylko będzie to możliwe.
Powiaty stosują dwie metody przekształcania. Pierwsza to utworzenie własnej spółki, która wydzierżawia szpital od powiatu. Druga metoda polega na wyłonieniu w formie przetargu operatora zewnętrznego. Tu również własność szpitala pozostaje w rękach powiatu, firma zewnętrzna jest tylko dzierżawcą. Dotychczasowe doświadczenia wskazują, że znacznie korzystniejsze finansowo dla mieszkańców powiatu jest wydzierżawienie spółce zewnętrznej. Przetargi wygrywają zwykle duże firmy, prowadzące kilka szpitali. Działanie w znacznej skali umożliwia zmniejszenie kosztów i ułatwia pozyskanie funduszy na inwestycje. Operatorom zewnętrznym powiaty stawiają w warunkach przetargu znacznie ostrzejsze warunki niż można postawić własnej spółce. Wprowadza się do umowy gwarancje zatrudnienia dla pracowników szpitala, powiat otrzymuje znaczący dochód z czynszu za dzierżawę, a szpital zostaje doinwestowany z pieniędzy zewnętrznych. W znanych mi przypadkach inwestycj sięgają kilku, a nawet kilkunastu milionów złotych. I jeszcze jedno, spółka zewnętrzna ma własny kapitał, a przy tworzeniu spółki powiatowej trzeba przeznaczyć z budżetu powiatu znaczną kwotę na kapitał założycielski, który umożliwi działanie nowej spółce. Wreszcie, nie można pominąć scenariuszy niekorzystnych. Co będzie gdy spółka zbankrutuje? Jeśli będzie to spółka powiatu, to sami będziemy musieli pokryć zadłużenie, jeśli bankrutuje spółka zewnętrzna, to cały majątek wraca do powiatu, a długi zostają u bankruta. Powiat może wtedy powtórzyć wybór operatora lub utworzyć własną spółkę. Funkcjonowanie szpitala nie będzie zagrożone. Przeciwnicy wydzierżawienia szpitala firmie zewnętrznej zauważają, że powiat będzie miał mniejszy wpływ na działanie szpitala. Dotyczy to tylko działania bieżącego, gdyż konieczność uzgadniania decyzji strategicznych można zagwarantować w umowie dzierżawy. Dodam jeszcze, że nie wszyscy uważają, że brak możliwości ingerencji ze strony powiatu w bieżące funkcjonowanie szpitala to coś złego.
Decyzję o sposobie przekształcenia szpitala w Grójcu podejmą radni powiatu grójeckiego na jednej z najbliższych sesji Rady Powiatu.
Bez względu na przyjęty sposób przekształcenia, następujące rozwiązania będą takie same: - szpital wraz z wyposażeniem pozostanie własnością powiatu, więc mówienie o prywatyzacji jest nieporozumieniem. - leczenie wszystkich ubezpieczonych pozostanie bezpłatne. - nie zmniejszy się zakres usług bezpłatnych.
Janusz Różycki
|
| |
|